Sprawozdanie z XXVIII Seminarium PKiM i PFN oraz XII Walnego Zebrania PKiM

W dniach 6-7 kwietnia 2013 roku odbyło się w Warszawie XXVIII Seminarium PKiM i PFN, połączone z XII Walnym Zebraniem. Po kilku latach „rozłąki” seminarium zostało ponownie zorganizowane w gościnnym Centrum Astronomii im. Mikołaja Kopernika przy ul. Bartyckiej, miejscu szczególnym dla PKiM. Seminarium oprócz wymiany informacji i dzielenia się wiedzą było okazją do spotkania nowych i starych znajomych w naszym meteorytowym fachu…

Pierwszy referat wygłosił Andrzej Kotarba – „Zanieczyszczenie światłem, badania satelitarne”. Temat żywotnie ważny dla każdego miłośnika nieba, który chcąc prowadzić obserwacje, czy choćby tylko dla relaksu spojrzeć w gwiazdy, coraz częściej musi uciekać daleko od łuny miast. Andrzej przedstawił temat w ujęciu kosmicznym, to jest z punktu widzenia satelitów – wykorzystywanych od lat 60-tych do badania stopnia zanieczyszczenia światłem. Nakreślił rozwój techniki, wzrost rozdzielczości i możliwości analityczne, ocierające się obecnie o estymację zawartości portfela obywatela na podstawie emisji światła z rejonu, w którym mieszka. Jednym ze smutnych wniosków jest ten, że coraz więcej ludzi żyje w miejscach, w których jedynymi widocznymi na niebie obiektami są Słońce i Księżyc. Już teraz w niektórych częściach świata dla połowy populacji jest to jedyne znane nocne niebo, a widok gwiazd potrafi wzbudzić niepokój. Warto dodać, że Andrzej jest redaktorem naczelnym dwumiesięcznika Astronautilus, poświęconego astronautyce. Egzemplarz czasopisma otrzymał każdy z uczestników seminarium.

Andrzej Kotarba
 
Przemysław Żołądek, jako współodkrywca (wraz z Mariuszem Wiśniewskim, oraz kolegami z Chorwacji) opowiedział o Zeta Cassiopeidach, nowym lipcowym roju meteorów, którego odkrycie PFN zgłosił w 2012 roku. Temat był omówiony w doniesieniu opublikowanym na stronie PFN w dniu 4 stycznia 2013, a także w artykule w WGN nr 40-6 z 31 grudnia 2012 roku, gdzie można szczegółowo zaznajomić się z dramaturgią odkrycia a także zastosowaną metodologią. Jak obecnie już wiemy pierwsze meteory z nowego roju zostały zaobserwowane wizualnie, fotograficznie a także przez działające pierwsze trzy kamery PFN w roku 2005, podczas obozu w Ostrowiku. Wówczas też pojawiły się wstępne obliczenia, z których wypływał wniosek, że mamy do czynienia z nowym rojem. Niestety, trzeba było czasu, aby kapryśne odkrycie potwierdzić w sposób ostateczny. Przypomnimy najistotniejsze dane – nowy rój występuje w miejscu i czasie maskowanym radiantem i aktywnością wczesnych Perseidów i jego wyodrębnienie wymagało sporej dozy zabiegów analitycznych. Maksimum aktywności wykazuje około 15 lipca. Radiant znajduje się wówczas w miejscu o współrzędnych RA: 5,9 stopnia, dec: 50,5 stopnia. Prędkość geocentryczna wynosi 57,4 km/s i jest nieco mniejsza niż Perseidów. Rój po raz pierwszy został zaobserwowany w roku 2005, we wcześniejszych danych brak śladów jego aktywności – obecnie uzyskał w IAU MDC numer 444 i skrót ZCS (Zeta Cassiopeiids).

Mariusz Wiśniewski i Przemysław Żołądek
 
Zbigniew Tymiński przekazał informację z pierwszej ręki o wyprawie członków PFN do Norwegii, w poszukiwaniu spadku, który dał o sobie znać rujnacją dachu altanki na działce rekreacyjnej w Oslo – a także o zaawansowanych badaniach izotopowych jednego z odnalezionych okazów. Sama wyprawa została opisana na stronie PFN w artykule z dnia 26 marca 2012 roku. Zbyszek mógł nam jednak przekazać dalsze, bardzo interesujące informacje na temat badań krótko życiowych izotopów, jakie były obecne w meteorycie. Każdy meteoroid, póki krąży poza ochronnym parasolem Ziemi, jest stale aktywowany przez promieniowanie kosmiczne i w wyniku bombardowania wysokoenergetycznymi cząstkami stale zachodzą w jego objętości przemiany izotopowe, skutkujące między innymi powstawaniem izotopów o stosunkowo krótkim okresie połowicznego rozpadu. Po upadku na Ziemię krótkożyciowe izotopy przestają powstawać, zaś zachodzący stale rozpad zmniejsza ich ilość, badając to zjawisko można estymować moment spadku meteorytu. Analizy przeprowadzone w NCBJ w Świerku wykazały obecność pięciu promieniotwórczych izotopów o czasach połowicznego zaniku od 278,1 dni do ponad 700 tyś. lat, były to: 26Al, 22Na, 54Mn, 57Co oraz 60Co. Dodatkowo nie zaobserwowano 7Be, który powinien występować w próbce, co w połączeniu z otrzymanymi zawartościami pozostałych izotopów pozwoliło określić przedział czasu w jakim spadł meteoryt. Stężenie pierwiastków promieniotwórczych jednoznacznie wskazało, iż powielana przez prasę norweską informacja o spadku 1 marca 2011 roku nie jest prawdziwa. Tego dnia zaobserwowano przelot bolidu nad Oslo, jednak meteoryty znajdowane w stolicy Norwegi musiały spaść kilka miesięcy wcześniej.

Zbyszek Tymiński
 
Krzysztof Polakowski przedstawił na podstawie własnego doświadczenia informacje dla użytkowników programu UFO, pozwalające zoptymalizować jego działanie. Autor skupił się na bardzo praktycznym przedstawieniu kluczowych ustawień oprogramowania, wyjaśnił czemu służą oraz omówił skutki niewłaściwego ich dobrania. Krzysztof zapowiedział publikację w niedługim czasie polskiej instrukcji własnego autorstwa dla tego programu. Po Krzysztofie podobny referat o MetRecu przedstawił Maciej Maciejewski (instrukcja jest na stronie w dziale Obserwacje Wideo). Referat zakończył się namowami operatorów stacji opartych o MetReca do wysyłania danych do IMO. W wersji 5.x jest to bardzo łatwa i nieabsorbująca czasu czynność – również opisana w instrukcji.

Kamil Złoczewski pokazał nam prezentację „Ziemia 2.0” o obecnym stanie poszukiwań planet pozasłonecznych, ze szczególnym wskazaniem na ciała zbliżone cechami fizyko-chemicznymi do naszej Niebieskiej Planety. Mamy jako kraj wspaniały wkład w to dzieło (począwszy od przełomowego odkrycia pierwszej takiej planety przez Aleksandra Wolszczana, poprzez OGLE itd.). Obecnie odkrycia nieco spowszedniały bo liczba znanych planet sięga tysiąca, ale za to zaczęły się wśród nich pojawiać kandydatki na Ziemię 2.0, które z racji bycia ciałami skalistymi i położonymi, jak wynika z obliczeń, w dogodnej odległości od gwiazd macierzystych być może są w strefie korzystnej dla rozwoju życia. Z jednej strony znakomita większość tych planet jest nam znana jedynie jako mikroskopijne pociemnienie (bądź pojaśnienie) blasku gwiazdy, a więc domysły co do warunków panujących na nich są obarczone wieloma założeniami i przybliżeniami – z drugiej jednak obecne estymacje podają liczbę 1,7 planety na jedną gwiazdę naszej Galaktyki – a to oznacza, że jest niemal niemożliwe, aby gdzieś całkiem blisko (w wymiarze astronomicznym), nie istniała planeta bardzo podobna do naszej.

ródło scienceworldreport.com
 
Przemysław Żołądek omówił nową metodę swego pomysłu, umożliwiającą łatwe przejście z danych uzyskanych programem MeRec na format UFO. Wykorzystanie konwersji MetRec – UFO Analyzer pozwala wykorzystać zalety tego ostatniego i wydobyć wartościowe wyniki ze starych danych PFN. Zbieramy dane wideo w sposób systematyczny od 2005 roku – a więc siłą rzeczy mamy już obszerną bazę zjawisk. Łatwiej je liczyć w programie UFO Analyzer – jednak dane pozyskane programem MetRec nie nadają się do tego. Pomysłem Przemka było stworzenie oprogramowania, które przetwarza dane metrecowe tworząc na ich podstawie (gdy brak klatek wideo) filmy avi ze sztucznymi meteorami (lub, jeśli są pojedyncze klatki, składając je w aviki). Filmy są generowane w taki sposób, aby odzwierciedlały cechy pierwotnych zjawisk. Dane zawierające błędy (np. wygenerowane na złych siatkach współrzędnych) są przy okazji poprawiane. Dzięki temu stała się możliwa obróbka starych zasobów PFN.

Przemek Żołądek
 
W przerwie odbyła się skromna uroczystość wręczenia głównej nagrody dla autora zwycięskiego logo dla Konferencji IMO 2013 organizowanej w Poznaniu – Pawła Zaręby, PFN42 Błonie. Nagrodę wręczył sam prezes osobiście – a było nią wino białe z kotem. Kot, tytułem wyjaśnienia dla osób o słabych nerwach i/lub bujnej wyobraźni, był na nalepce.

Paweł Zaręba, prezes i wino z kotem
Pod koniec dnia odbyło się XII Walne Zebranie PKiM. Na następną kadencję wybrani zostali: prezes Przemysław Żołądek, skarbnik Mariusz Wiśniewski i sekretarz Karol Fietkiewicz. Szczegółowe wyniki głosowania nad absolutorium, nowymi władzami oraz koordynatorami są tutaj. Po walnym zebraniu odbyło się posiedzenie Komitetu Organizacyjnego International Meteor Conference 2013, w trakcie którego omówiono dotychczasowe przygotowania i zdecydowano o podjęciu kolejnych działań w związku z organizowaną naszymi siłami konferencją IMO, która będzie miała miejsce w tym roku w Poznaniu, w dniach 22-25 sierpnia. Było to ostatnie oficjalne spotkanie tego dnia, a spotkania nieoficjalne trwały (niemal) do białego rana.

Logo IMC 2013, projekt Paweł Zaręba, PFN42 Błonie

Następnego dnia, w niedzielę, przywitała nas piękna pogoda i zaczął się dzień dający przedsmak wiosny. W pierwszym referacie Karol Fietkiewicz i Mariusz Gozdalski omówili nową INDRę. INDRA (IN time Drop Alert) to oprogramowanie, które w pierwszej wersji działało 2 lata temu, stworzone z myślą o szybkim powiadamianiu obserwatorów sieci o zjawiskach, które potencjalnie mogły zaowocować spadkiem. Idea polega na wysyłaniu na bieżąco, z komputerów, które w danym momencie są aktywne, informacji o kolejnych zjawiskach z nocy. Dane te są następnie łączone w zjawiska bazowe, dzięki czemu łatwo wyłowić z danych meteory potencjalnie ciekawe. Nowa INDRA działać będzie na naszym nowym serwerze zainstalowanym w Świerku. Idea pozostała ta sama, jednak nowy program oferuje znacznie szerszy wachlarz możliwości po stronie serwera. Zebranie informacji o zjawiskach w bazie danych, opartej o silnik MySQL, pozwoli na bardzo szybki dostęp, pobieranie niezbędnych informacji do obliczeń a także pozwoli generować na bieżąco różnego rodzaju raporty dotyczących aktywności zjawisk. Dodatkowo INDRA będzie wyposażona w funkcje importu i eksportu danych z i do innych systemów (IMO, CEMeNt). Dzięki temu będzie można podjąć współpracę z naszymi kolegami z zagranicy. Ważną cechą INDRY jest również fakt, że będzie zawierać bieżące informacje o wszystkich aktywnych obserwatorach i ich sprzęcie (kamery, obiektywy). Możliwe będzie także automatyczne powiadamianie (mail, telefon) obserwatorów o wykryciu przez oprogramowanie meteorów spełniających zadane warunki, na przykład typowe dla zjawisk spadkowych, lub świadczące o nagłym wybuchu aktywności.

Mariusz Gozdalski i Karol Fietkiewicz
 
Następnie Przemysław Żołądek przypomniał jedno z najbardziej fascynujących zjawisk, które wpadły w obiektywy naszych kamer i aparatów w zeszłym roku – Bolid Myszyniec, z nocy 18/19 października 2012 roku. Meteor rozświetlił niebo nad całą Polską i był obserwowany z różnych rejonów naszego kraju, a także z Węgier, z odległości około 600 km. Nasze kamery są czarno białe i generują obrazy mało interesujące dla niewtajemniczonych – ale tym razem wspaniałego portretu w kolorze dostarczyła automatyczna stacja fotograficzna zainstalowana w Siedlcach, u Maćka Myszkiewicza. Wstępne doniesienie o zjawisku zostało opublikowane na naszej stronie 21 października 2012, jednak dopiero dalsza analiza odsłoniła jego unikatowość – a szczególnie niezwykle dużą wysokość, na jakiej zjawisko zaczęło świecić oraz bardzo trwały, ponad minutowy ślad.

Bolid „Myszyniec”, stacja PFN43 Siedlce, Maciek Myszkiewicz
 
Maciej Maciejewski zademonstrował efekt rocznych wysiłków zmierzających do budowy i uruchomienia stacji obserwacyjnej all-sky opartej o wzmacniacz światła II generacji Mullard XX1332. Sam moduł wzmacniacza pochodzi z celowników wozów bojowych NATO. Stacja jest zautomatyzowana i wyposażona w zabezpieczenia przed zniszczeniem modułu wzmacniacza intensywnym światłem. Obraz do komputera przekazuje megapixelowa kamera DMK. Urządzenie jest obecnie gotowe i czeka na instalację na dachu – oraz pogodę.

Maciej Maciejewski w czasie wykonywania solówki
 
Mariusz Wiśniewski przedstawił analizę jednej z najwspanialszych nocy roku 2012 – maksimum Geminidów z 13/14 grudnia. Wiele stacji może się pochwalić ociekającymi gwiezdnym pyłem składankami obrazów z poszczególnych kamer, po 100 czy nawet 200 i więcej zjawisk na każdej. Zgromadziliśmy olbrzymią ilość danych zazębiając się w ramach sieci CEMeNt z kolegami ze Słowacji oraz Czech i Węgier. Informacja o tej nocy została opublikowana na naszej stronie dnia 17 grudnia 2012. Dalsza analiza danych pozwala podać nieco liczb obrazujących ich ilość. PFN zarejestrowała w tym czasie 2936 zjawisk, wspólnie ze Słowakami, Czechami i Węgrami zarejestrowaliśmy 6674 zjawiska, które złożone zostały w 1500 orbit, z czego 1154 to Geminidy. Oznacza to, że PFN dostarczyła niemal połowy wszystkich danych z Geminidów, w ramach naszej wspólnej sieci. Wykres aktywności Geminidów poznaliśmy dzięki przejściu znacznej liczby obserwatorów na wersję MetReca 5.x. Wyniki są zgodne z obserwacjami wizualnymi, ale obarczone są znacznie mniejszą niepewnością.

Wyniki wstępne Geminidy 2012
 
Sławomir Miernicki opowiedział nam o społecznym przedsięwzięciu – AstroBazie Siedlce. Grono miłośników astronomii z tego miasta założyło stowarzyszenie, którego działalność polega na wspólnym prowadzeniu obserwacji ale także na edukacji dzieci i młodzieży w dziedzinie astronomii. Plany stowarzyszenia sięgają znacznie dalej – zamierza ono wystawić stałe obserwatorium na posiadanym terenie. Na kanwie tego, o czym mówił Sławek zawiązała się dyskusja, o finansowaniu tego typu przedsięwzięć, o problemach, które napotykają amatorzy, kiedy ścierają się z lokalnymi władzami i polityką, a także o technicznych rozwiązaniach przyszłej bazy.

Sławomir Miernicki
Przemysław Żołądek omówił nowy rój grudniowych Sigma Virginidów (oznaczenie IMO DSV). Prowadząc analizy dostępnych baz meteorowych wykrył zjawiska powiązane w sposób sugerujący istnienie nieznanego roju, którego ciałem macierzystym jest kometa C/1846 J1 Brorsen. Rój został wykryty analitycznie, poprzez wyszukiwanie orbit charakteryzujących się wysokim podobieństwem. Po napisaniu artykułu, tuż przed jego wysłaniem, okazało się, że w bieżącym wydaniu WGN artykuł o odkryciu tego samego roju opublikował John Graves.

Andrzej Skoczewski zaprezentował dostępne informacje o Bolidzie Czelabińsk, który niedawno zelektryzował media i zwrócił oczy wszystkich w Kosmos, a szczególnie na to, co może z niego spaść na Ziemię. Dzięki upodobaniu kierowców w Rosji do instalowania w swoich samochodach kamer nagrywających zdarzenia na drodze, a także dzięki kamerom cctv w zakładach i biurach zarejestrowano dziesiątki filmów z tego zjawiska. Dodatkowo mieszkańcy rejonów, w których zjawisko było widoczne chętnie sięgali po aparaty i komórki. Zarejestrowany materiał, dzięki umieszczeniu w internecie, był i jest obecnie analizowany. Andrzej na początku pokazał podobne zjawiska w ostatnim stuleciu (m. in. Tunguską), nieco teorii dotyczącej takich wydarzeń, potem przeszedł do samego bolidu przedstawiając kilkanaście filmów ze zjawiskiem przelotu, fragmentacji oraz śladu. Analiza filmów z różnych miejsc oddalonych nawet o ponad 200 km od zjawiska została przeprowadzona na rosyjskich forach internetowych przez niezależne osoby, dzięki czemu wiemy więcej o mechanizmie przelotu i samym spadku. W prezentacji zostały też przedstawione metody poszukiwań oraz pierwsze odnalezione fragmenty, które zostały przebadane na Uralskim Uniwersytecie Federalnym w Jekaterynburgu.

Andrzej Skoczewski i mystery of Tunguska
 
Na zakończenie Przemysław Żołądek omówił roje meteorowe widoczne w Polsce, z podaniem czasu maksimum i spodziewanych intensywności – w formie praktycznego przewodnika dla obserwatorów.

Wspomnieć też trzeba koniecznie, że w niedzielę, w przerwie, czekała na nas bardzo miła niespodzianka – niesamowicie smakowite tiramisu autorstwa Magdy Havelke. To było prawdziwe, siódme niebo w gębie – i zrównoważyło chyba ze sporą nawiązką wszelkie niedostatki prawdziwego nieba nad głowa przez ostatnie długie, paskudne i chmurne miesiące. Brawo Magda!

Magda Havelke nad pobojowiskiem
 
Seminarium to nie tylko pilne słuchanie samych wykładów…

Słuchacze pilnie słuchają

 

… ale to także spotkania starych i nowych przyjaciół, a przerwy kawowe i wspólne posiłki stwarzają okazję do wspólnej rozmowy na nieco luźniejsze tematy. Poniżej kilka zdjęć z kategorii „seminarium po godzinach”.

Seminarium zakończyło się w niedzielę po południu.